Apartament w Kalwarii Zebrzydowskiej

UL. PIASKOWA 12
34-130 KALWARIA ZEBRZYDOWSKA

Tel/FAX (032) 780-18-66
Kom. +48 604-406-554
E-MAIL: atesthurt@op.pl

Dróżki kalwaryjskie

KULT MĘKI PAŃSKIEJ – DRÓŻKI KALWARYJSKIE

Dróżki Pana Jezusa-- 28 stacji w 24 obiektach

„Tu wzajemnie się przenikają Maryja i Jej Syn, Jego dzieło i Jej uczestnictwo. Dlatego też dróżki są pomyślane bardzo znamiennie. Pierwsze to Dróżki Pana Jezusa — Jego rozszerzona Droga Krzyżowa. Równocześnie ta sama Droga Krzyżowa Pana Jezusa w innym wymiarze i kierunku stanowi Dróżki Matki Bożej, na których rozważamy Jej boleści, Jej pogrzeb... wreszcie Jej Wniebowzięcie". Karol Wojtyła w Kalwarii Zebrzydowskiej — 29 kwietnia 1969 roku

Nabożeństwo dróżkowe Pana Jezusa wzorowane na obchodach jerozolimskich, rozwinęło się już w ciągu pierwszych lat istnienia Kalwarii i stanowi do dziś główną formę pobożności pasyjnej w Kalwarii Zebrzydowskiej. Istnieje specjalny rytuał tego nabożeństwa, składający się z odpowiednich rozmyślań, modlitw i pieśni odmawianych (śpiewanych) kolejno przy 28 stacjach Męki Pańskiej. Początkowo było ono odprawiane w święta Znalezienia (3 V) i Podwyższenia Krzyża św. (14 IX), w piątki Wielkiego Postu, zwłaszcza w Wielki Piątek. Później - i tak jest do dzisiaj - przyjął się zwyczaj odprawiania tego nabożeństwa przez poszczególne grupy pątników, bądź indywidualne osoby, w czasie odpustów kalwaryjskich, zwłaszcza Wielkiego Tygodnia i Wniebowzięcia i poza odpustami, podczas pielgrzymki do Kalwarii. „ Zawsze podziwiałem tradycyjne modlitwy, które na dróżkach kalwaryjskich odmawiali ze swoimi kompaniami przewodnicy świeccy. Myślałem sobie, że jest to jakiś szczególny prototyp apostolstwa świeckich” (Ojciec Święty w Kalwarii 7 VI 1979 r.).

Obecny papież, Jan Paweł II, często przybywał do Kalwarii na dróżki, jako samotny pielgrzym, i który jeszcze jako kardynał powiedział: „Jest to wielka rozszerzona droga, na której Mękę Pana Jezusa rozważamy z większą skrupulatnością niż na naszych zwyczajnych drogach krzyżowych o 14 stacjach”.

Obchód pasyjny Wielkiego Tygodnia nabrał w połowie XVII wieku charakteru Misterium Męki Pańskiej z odpowiednimi scenami odprawianymi przy poszczególnych stacjach. Obchód pasyjny rozpoczyna się w Niedzielę Palmową wjazdem Pana Jezusa na osiołku do Jerozolimy. W Wielką Środę, wieczorem, odtwarza się scenę uczty u Szymona i zdrady Judasza. W Wielki Czwartek w południe, odbywa się kilkugodzinna procesja pasyjna przeplatana scenami i kazaniami, a rozpoczynająca się ceremonią umycia nóg Apostołom, której tradycyjni dokonuje przełożony klasztoru. Po niej następują sceny na dróżkach: „Modlitwa w Ogrójcu”, „Pojmanie” i „Sąd Kajfasza” i „Zaparcie się św. Piotra”. W Wielki Piątek, rano następuje dalszy ciąg misterium pasyjnego: „Poranny sąd u Kajfasza”, „Sąd Piłata”, „Sąd Heroda” i „Dekret Piłata”, czyli wydanie wyroku na Pana Jezusa. Scena ta jest punktem kulminacyjnym całego misterium gromadzącym najwięcej pątników. Po wyroku procesja wyrusza w kierunku Golgoty (Góry Ukrzyżowania); gdzie kończy się Liturgią Męki i śmierci Pana Jezusa oraz przeniesieniem Najświętszego Sakramentu do kościoła Grobu.

Pątnicy biorący udział w misterium kalwaryjskim przeżywają je głęboko i, przede wszystkim, religijnie a więc nie jak widowisko teatralne odgrywane w plenerowej scenerii lecz jak nabożeństwo, które pozwali przeżyć wielkie tajemnice zbawienia.

1. Kaplica św. Rafała - wybudowana przez Pawła Baudartha w latach 1616-1617 należy do fundacji Mikołaja Zebrzydowskiego. Na szczycie ustawiony został kamienny posąg św. Rafała Archanioła, patrona podróżnych i pielgrzymów. Obrazy malował Jan Jerzyczek (ok. 1811), polichromia Władysława Lisowskiego (1934-36).

7. Kaplica Pożegnania - należy do późniejszych, została bowiem wzniesiona w XIX w. Obrazy ołtarzowe A. Małeckiego przedstawiają sceny pożegnania Chrystusa z Apostołami.

8. Kościół Grobu Matki Bożej (1615-1630) -- jest po Bazylice najbardziej okazałą budowlą. Świątynię zbudował Paweł Baudarth na zlecenie Mikołaja Zebrzydowskiego. Jan Zebrzydowski dokonał przebudowy kościoła na kształt dzisiejszy. Kościół Grobu Matki Bożej zwany "Grobkiem" przypomina sarkofag, do którego dostawiono barokową kruchtę z oryginalną kopułą. Stoi na stoku kalwaryjskiej "Góry Oliwnej". Jest dwupoziomowy. W kościele tym znajduje się XVI-wieczny obraz "Chrystusa Lanckorońskiego" - "Ecce Homo", pochodzący z kaplicy nieistniejącego zamku lanckorońskiego. W centralnie umieszczonym sarkofagu spoczywa w trumience Matka Boża. Polichromie wykonali br. Dydak Baturyna (XIX w.) i Karol Polityński (1923-24).

9. Ogrojec - to kaplica o podstawie pięcioboku z kopulastą wieżą, wykonana również przez Pawła Baudartha w roku 1609. W środku znajduje się grota wyłożona kamieniami, a w niej posąg Chrystusa modlącego się w Ogrojcu. Obrazy ołtarzowe Jana Jerzyczka: "Chrystus budzący Szymona Piotra" i "Judasz zbliżający się z żołnierzami do Chrystusa", polichromia Władysława Lisowskiego (1935).

10. Kaplica Pojmania - Zbudowana w roku 1609 przez Pawła Baudartha. Obrazy Jana Jerzyczka: "Pocałunek Judasza i "Żołnierze padający przed Chrystusem w Ogrojcu" (ok. 1818).

13. Most na Cedronie - wzniesiony w 1612 za czasów Mikołaja Zebrzydowskiego, był potem przebudowany. W maleńkiej kapliczce z 1622 roku obraz ołtarzowy J. Jerzyczka "Strącenie Chrystusa do rzeki" (ok. 1818).

14. Brama Wschodnia - jest kaplicą z fundacji Jana Zebrzydowskiego. Projektował ją nieznany architekt w roku 1623. Cztery spiczaste wieżyczki nadają budowli orientalny charakter. Obrazy ołtarzowe J. Jerzyczka (ok. 1811), malowidło ścienne Władysława Lisowskiego (1934).

19. Dom Annasza - (1609, arch. P. Baudarth) - budowla jest w rzucie poziomym trójkątem. Wewnątrz dwa obrazy J. Jerzyczka: "Chrystus przed Annaszem" i "Chrystus odbierający policzek" (ok. 1811).

22. Dom Kajfasza - (1609, arch. P. Baudarth) - składa się z kaplicy górnej i "Piwnicy". Kaplica ma kształt elipsy, a w niej dwa obrazy ołtarzowe J. Jerzyczka: "Chrystus przed Kajfaszem" i "Zaparcie się Piotra". W "Piwnicy", na środku kaplicy, naturalnej wielkości, kamienny posąg Chrystusa, przykutego do kolumny - cieszący się dużym kultem wśród pielgrzymów.

24. Ratusz Piłata -jest to jedna z najdawniejszych kaplic (1605), a także jedna z większych i piękniejszych. Wybudował ją Paweł Baudarth na rzucie krzyża greckiego. Strop zdobiony bogatą sztukaterią gipsową. W trzech ołtarzach obrazy J. Jerzyczka: "Ratusz", "Biczowanie" i "Cierniem koronowanie" (ok. 1815).

26. Pałac Heroda - (1609, arch. P. Baudarth) - jest to wyniosła kaplica z kopułą. Mieści w sobie również trzy ołtarze z obrazami J. Jerzyczka: "Chrystus odchodzący od Heroda", "Ścięcie św. Jana" i "Uwolnienie św. Piotra z okowów" (ok. 1811). Polichromia S. Jachymowicza.

25. Święte Schody - Gradusy - pochodzą z około 1630 roku. Jest to kaplica kryta, która zawiera 28 stopni. Pielgrzymi idą po nich na klęczkach. W stopniach umieszczone są relikwie i ziemia z pamiątkowych miejsc Palestyny.

27. Kaplica Włożenia Krzyża - pierwotna zbudowana była w latach 1620-32, obecna, zbudowana w formie krzyża, pochodzi z lat 1834-43.

28. Kaplica I-go Upadku - pochodzi z roku 1614. Ma we wszystkich czterech ścianach duże (na kształt bram) otwory, otoczone żelazną kratą. Wewnątrz znajduje się kamienna figura Pana Jezusa upadającego po raz pierwszy pod ciężarem krzyża.

29. Kaplica Serca Maryi - (1615, arch. P. Baudarth) - zbudowana jest na rzucie w kształcie serca. Upamiętnia ona spotkanie Matki z Synem - Matki Bolesnej z Jezusem podczas Drogi Krzyżowej. Obrazy malowane na srebrnej blasze przez Władysława Lisowskiego (1936) przedstawiają Matkę Bożą Bolesną i Chrystusa pod krzyżem.

30. Kaplica Cyreneusza - (po 1632) jest to kaplica pojedyncza, ze wszystkich stron otwarta. Na postumencie figury: kamienny Chrystus i drewniany Cyrenejczyk, który pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi.

31. Kaplica św. Weroniki - (po 1632) kapliczka otwarta, cała rzeźbiona w kamieniu. Wewnątrz figura św. Weroniki.

32. Kaplica II-go Upadku (Brama Zachodnia) - wybudował ją w latach 1615-1616 P. Baudarth: Jest to jedna z większych kaplic - dwukondygnacyjna. Polichromia Karola Polityńskiego (1924).

33. Kaplica Płaczących Niewiast - wystawiona w roku 1782, przebudowana w 1902 roku.

34. Kościół III-go Upadku - Już za czasów Jana Zebrzydowskiego (po 1624) na "Golgocie", tj. na kalwaryjskim Żarku, stanął mały kościółek. Po ponad stu latach na jego miejscu wybudował Franciszek z Rudz Russocki okazały kościół (1754). Znajduje się w nim dwustronny ołtarz z kamienną figurą Pana Jezusa trzeci raz upadającego pod krzyżem. Figura uchodzi za cudowną. Potwierdzają to liczne wota.

35. Kaplica Obnażenia (1624) - stoi prawie u szczytu Golgoty. Na jej dachu umieszczono dwie kamienne figury: Chrystusa Frasobliwego i Matki Bożej Bolesnej.

36. Kościół Ukrzyżowania - jest to pierwszy (historycznie rzecz biorąc) obiekt, który dał początek całemu sanktuarium kalwaryjskiemu. Jako skromna kapliczka stanął w 1600 roku na Żarku, a ufundował ją Mikołaj Zebrzydowski. Wewnątrz kościoła znajdują się 4 wspaniałe obrazy pędzla o. Franciszka Lekszyckiego: "Przybicie do krzyża", "Ukrzyżowanie", "Zdjęcie z krzyża" i "Namaszczenie".

37. Kaplica Namaszczenia - pochodzi z roku 1936, a wewnątrz niej obraz Kazimierza Bieńkowskiego: "Namaszczenie Chrystusa".

38. Kaplica Grobu Pana Jezusa - należy również do najwcześniejszych budowli kalwaryjskich (1609, arch. P. Baudarth). Jest to kościółek, ostatnia stacja na Dróżkach Pana Jezusa: Przy budowie Grobu Paweł Baudarth wzorował się na modelu kaplicy Grobu Chrystusa, przywiezionym z Jerozolimy.

KULT MARYJNY W KALWARII

 

Kult maryjny w Kalwarii Zebrzydowskiej sięga swymi początkami czasów Mikołaja Zebrzydowskiego – pierwszego jej fundatora. To on postarał się o tytuł Matki Bożej Anielskiej dla głównego kościoła oraz umieścił w nim, w głównym ołtarzu, Jej srebrną figurę Figura ta zakupiona w Loretto we Włoszech, i po święcona przez papieża Sykstusa VI, doznawała czci wiernych przez pierwsze 40 lat istnienia Sanktuarium Kalwaryjskiego. Mikołaj Zebrzydowski wybudował również dwie kaplice maryjne: Domek i Grób Matki Bożej a jego syn, Jan Zebrzydowski, dołączył do nich jeszcze 8 kaplic Matki Bożej, przy których przybywający tu pątnicy zaczęli odprawiać nabożeństwo dróżkowe maryjne, nazywane „dróżkami Matki Bożej”, które z czasem bardzo się rozwinęły. Dziś składa się ono z trzech części: Bolesnej, Zaśnięcia i Wniebowzięcia, i jest chętnie przez pielgrzymów praktykowane, tak w czasie odpustów kalwaryjskich jak i poza nimi.

Kult maryjny zaczął rozwijać się intensywnie zwłaszcza od roku 1641, kiedy to umieszczono w kościele obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej, podarowany bernardynom przez Stanisława z Brzezia Paszkowskiego, właściciela pobliskiej Kopytówki. Obraz ten uważa się za kopię obrazu Matki Bożej Myślenickiej, pędzla nieznanego malarza włoskiego z XVI wieku. Wizerunek ten z nakazu biskupa krakowskiego, Jakuba Zadzika, przeniesiono z kościoła do zakrystii, gdzie miał pozostawać do czasu wyjaśnienia jego cudownego charakteru. Okazało się jednak, że cieszył się nadal wielką czcią pątników, którzy otrzymywali wiele łask i dlatego władze kościelne, reprezentowane przez biskupa Tomasza Oborskiego, uznały go za łaskami słynący, zezwalając w roku 1658 na jego publiczną cześć i umieszczenie ponownie w kościele głównym, w ołtarzu św. Anny. W roku 1667 przeniesiono go do specjalnie w tym celu zbudowanej w latach 1658 - 1667 przez Michała Zebrzydowskiego kaplicy. Szczególnie ujmująca jest dyskrecja, z jaką Matka Boża mieszka w swoim Sanktuarium. Właśnie, że mieszka w takiej bocznej kaplicy" (Jan Paweł II w Kalwarii 7 VI 1979 r.). Obecność tego Obrazu sprawiła, że Kalwaria Zebrzydowska stała się ważnym ośrodkiem także kultu maryjnego (obok istniejącego tu dotychczas kultu pasyjnego) oraz wzrostu liczby pielgrzymów. 15 sierpnia 1887 roku wizerunek Kalwaryjski został uroczyście ukoronowany na tzw. Dolinie Jozafata, przed kościołem Grobu Matki Bożej, przez biskupa krakowskiego Albina Dunajewskiego w obecności wielotysięcznych tłumów pielgrzymów. Wydarzenie to spowodowało jeszcze większe ożywienie ruchu pielgrzymkowego.

Szczególnie licznie przybywają pielgrzymi w święta maryjne: Matki Bożej Anielskiej (2 VIII), Narodzenia Matki Bożej (8 IX) i zwłaszcza na kilkudniowe uroczystości Wniebowzięcia. Jest to bowiem największa uroczystość w Kalwarii Zebrzydowskiej i jedna z największych tego rodzaju w Polsce. Obecnie główna uroczystość Wniebowzięcia odbywa się w niedzielę po 15 sierpnia, a sam odpust rozpoczyna się we wtorek przed tą niedzielą. Szczególny charakter posiadają dwie procesje: – piątkowa – Pogrzebu Matki Bożej i niedzielna – Wniebowzięcia i Triumfu Matki Bożej. Bierze w niej udział wiele asyst i ludowych zespołów muzycznych przeważnie w strojach regionalnych, przydając barwności obchodom. Równie piękna i barwna jest procesja młodzieżowa ze świecami, organizowana od kilkunastu lat (1972) w sobotę wieczorem. W wolnych chwilach podczas tego odpustu pątnicy odwiedzają poszczególne kaplice rozsiane na malowniczym, górzystym terenie i odprawiają dróżki Pana Jezusa, Matki Bożej i za zmarłych, rozważając tajemnice z życia Chrystusa i Jego Matki.

Kalwaria Zebrzydowska, jako główne sanktuarium diecezji, stała się też miejscem wielkich akcji duszpasterskich Kościoła krakowskiego. Zaraz po wojnie, 15 VIII 1946 roku, metropolita krakowski, kard. Adam Sapieha poświęcił właśnie tutaj Archidiecezję Krakowską Niepokalanemu Sercu Maryi, a w roku 1948 zorganizowano tu archidiecezjalną pielgrzymkę młodzieżową. Jednakże szczególnego znaczenia w życiu Kościoła krakowskiego nabrała Kalwaria Zebrzydowska za czasów arcybiskupa Karola Wojtły (1963-1978). Z jego to inicjatywy organizowało się od roku 1968 doroczne pielgrzymki mężczyzn i młodzieży męskiej i od roku 1973 – kobiet i młodzieży żeńskiej. Pielgrzymki te połączono za czasów kard. Franciszka Macharskiego i odtąd jest to Pielgrzymka Rodzin Archidiecezji Krakowskiej. W czasie Drogi Krzyżowej, odprawianej na Dróżkach od kaplicy „u Piłata” do Grobu Pana Jezusa, mężczyźni i młodzieńcy niosą krzyż, a kobiety i dziewczęta kopię obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej.

Odbywają się tu również i inne pielgrzymki archidiecezjalne m.in. księży, alumnów, służby liturgicznej ołtarza, Ruchu Światło-Życie, Caritas, i inne. Ojciec Święty Jan Paweł II w czasie swej pielgrzymki do Kalwarii 7 VI 1979 roku zachęcał do ich kontynuowania mówiąc: „Niech tu dokonuje się dzieło duchowej odnowy mężczyzn i kobiet, młodzieży męskiej i żeńskiej, służby liturgicznej ołtarza – wszystkich”. Od roku 1982 obchodzi się w Archidiecezji krakowskiej dnia 13 sierpnia święto Matki Bożej Kalwaryjskiej, ustanowione przez Kongregację Sakramentów i Kultu Bożego dnia 25 VI 1982 roku.

DRÓŻKI MATKI BOŻEJ

dzielą się na trzy części: Boleści, Zaśnięcia (Pogrzebu) i Wniebowzięcia. Założył je Jan Zebrzydowski.

C z ę ś ć I B o l e ś c i:

41. Kaplica Matki Bożej Bolesnej - wchodząca w skład dawnych murów obronnych klasztoru. Stacja odprawiana przy obrazie Matki Bożej Bolesnej, umieszczonym na zewnątrz kaplicy.

38. Kaplica Grobu Pana Jezusa. 36. Kościół Ukrzyżowania. 35. Kaplica Obnażenia. 34. Kościół III-go Upadku. 32. Kaplica II-go Upadku (Brama Zachodnia). 29. Kaplica Serca Maryi - wszystkie te obiekty zostały opisane przy Dróżkach Pana Jezusa.

23. Kaplica Omdlenia Matki Bożej - została wystawiona w roku 1869 staraniem brata zakonnego Dydaka Baturyny, bernardyna-malarza, po jego powrocie z pielgrzymki do Ziemi Świętej. Kaplica ta z figurą Matki Bożej, zakończona pięcioma strzelistymi wieżyczkami ma w sobie elementy orientu.

20. Wieczernik - (1614, arch. P. Baudarth) konsekrowany jako kościół, powinien rozpoczynać kalwaryjską Drogę Męki Pańskiej. Tak było kiedyś; z kaplicy św. Rafała drogą przez Bugaj szła procesja do Wieczernika, a potem wyruszano do Ogrojca. Na obrazach J. Jerzyczka "Wieczerza Pańska" i "Wyjście Zbawiciela z uczniami z Wieczernika" (1811).

C z ę ś ć I I Z a ś n i ę c i a ( P o g r z e b u ):

21. Domek Matki Bożej -wykonany z cegły, ma w sobie ukryty kształt sześciu płatków rozwiniętej róży. Pochodzi z fundacji Mikołaja Zebrzydowskiego, a wybudował go w latach 1612-14 Paweł Baudarth. Płaskorzeźby wewnątrz kaplicy przedstawiają Chrystusa ukazującego się Matce po Zmartwychwstaniu oraz Maryję ze św. Janem Ewangelistą.

18. Kaplica Aniołów. 17. Kaplica Uwielbienia Duszy Maryi. 16. Kaplica Zgromadzenia Apostołów - te trzy kaplice powstały w latach 1793-1833 i są do siebie architektonicznie podobne. Są skromne na zewnątrz i wewnątrz, a ich ołtarze ozdabiają obrazy J. Jerzyczka.

14. Brama Wschodnia - opisana przy Dróżkach Pana Jezusa.

12. Kaplica Żydowina - obiekt ten powstał w 1886 roku u stóp Góry Oliwnej, jego nazwa wywodzi się od sceny przedstawionej na obrazie olejnym: Żyd dotyka mar, na których niesiono ciało Maryi i zostaje za ten czyn (profanację) ukarany: odpadają mu obie ręce. Obraz A. Gramatyki z 1888 roku.

8. Kościół Grobu Matki Bożej - został opisany przy Dróżkach Pana Jezusa.

C z ę ś ć I I I W n i e b o w z i ę c i a.

7. Kaplica Pożegnania - została opisana przy Dróżkach Pana Jezusa.

4. Kaplica Apostołów Triumfujących.

3. Kaplica Weselących się Patriarchów:

2. Kaplica Umieszczenia Tronu - to trzy identyczne niemal obiekty, wybudowane w latach 1793-1833, za kustosza Gaudentego Thynela. W ołtarzach znajdują się obrazy Wniebowzięcia NMP pędzla Józefa i Michała Swaryczewskich (XVIII w.).

1. Kaplica św. Rafała - została opisana przy Dróżkach Pana Jezusa. Mieści się tu stacja Koronacji Matki Bożej w Niebie.

0. Plac Rajski - otrzymał na szkicu numer zero. Tu kończą się Dróżki Matki Bożej i pielgrzymi udają się do Bazyliki.

OBIEKTY TOWARZYSZĄCE

5. Kaplica św. Jana Nepomucena (1824) - stoi w pobliżu rzeki Cedron. Posąg tego świętego strzeże sanktuarium przed powodzią.

6. Most Anielski - wystawiony został w latach 1903-1910 przez brata Kamila Żarnowskiego, bernardyna. Zdobią go cztery postacie aniołów: archaniołowie Gabriel, Michał i Rafał oraz Anioł Stróż. Figury są dziełem Wojciecha Samka: Poprzednie mosty zniszczyła rzeka.

11. Kościół Wniebowstąpienia - został wzniesiony w 1614 roku przez Pawła Baudartha na zlecenie Mikołaja Zebrzydowskiego. Jest on najdalej na wschód wysuniętym obiektem, stoi na stoku Góry Lanckorońskiej.

15. Betsaida - zwana także kaplicą Anioła Stróża (1836),.umieszczona została na pagórku obok Bramy Wschodniej. Jest to kaplica ośmiokątna, zasklepiona w kopułę. Wewnątrz znajduje się sadzawka, a ponad wodą drewniana figura anioła.

39. Pustelnia św. Marii Magdaleny - zwana Pustelnią Pięciu Braci Polaków, stoi na szczycie Żarku. Obiekt powstał w latach 1616-1617 w ramach fundacji Mikołaja Zebrzydowskiego. Pobożny Wojewoda mógł tu w spokoju modlić się i rozmyślać. Według tradycji pustelnia miała być zbudowana ze szczątków dawnego zamku barwałdzkiego, w którym mieszkała niegdyś słynna z rozbojów Katarzyna Włodkowa.

40. Pustelnia św. Heleny - z kaplicą znalezienia Krzyża Świętego powstała za czasów Jana Zebrzydowskiego po 1632 roku na północno wschodnim stoku góry Żar.


CUDOWNY OBRAZ MATKI BOŻEJ KALWARYJSKIEJ

Historia obrazu

Wizerunek Matki Bożej Kalwaryjskiej należy do najbardziej czczonych obrazów maryjnych w Polsce. Od czterech stuleci z niesłabnącą żarliwością zdążają do niego rzesze pielgrzymów, dla których nieprzerwanie jest przedmiotem czci i głębokich wzruszeń. „Dziewica Słowiańska”, zespolona ściśle z dziejami najstarszej w Polsce Kalwarii, budziła również zainteresowanie historyków badających dzieje Sanktuarium. Najstarsze wzmianki dotyczące „pradziejów” wizerunku zamieszczają klasztorne kroniki oraz akta inkwizycji z 1641 roku. Łaskami słynący wizerunek przebywając od czterech stuleci w bazylice Matki Bożej Anielskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej wtopił się w duchowy pejzaż sławnego sanktuarium. Trudno uwierzyć, że wcześniej służył prywatnej pobożności kolejnych, często zmieniających się właścicieli. Historyk zakonny odnotował szczególnie emocjonalny sposób odnoszenia się do obrazu: „codziennie wczesnym rankiem, a powtórnie o zachodzie słońca gromadzili się w jednej z komnat dworskich pan i pani, ich dziatki, domownicy i czeladź dworska i tu przed starym obrazem wspólnie odprawiano modlitwy. Niejeden z modlących się miał doznawać dziwnej radości i wesela wewnętrznego”. Wyjątkowy stosunek do obrazu wydaje się zrozumiały w kontekście ogólnej atmosfery religijnej XVII wieku. „Bywało, że gospodarz ze swą rodziną upodobali sobie wśród wielu wiszących pod powałą obrazów akurat jeden, modląc się przed nim chętniej. Pozostałe stawały się orszakiem wybrańca, który w miarę intensywności przeżyć duchowych ludzi nabierał nie tylko wysokiej wartości emocjonalnej, lecz stawał się istotą niemal osobową, której nie można zostawić bez opieki, jeśli tej nie da się zlecić spadkobiercy. Stąd nierzadkie przypadki przekazywania wizerunków do kościołów i klasztorów”.

3 maja 1641 r. dwór Paszkowskich stał się miejscem niezwykłego zdarzenia. Obraz Matki Bożej zapłakał krwawymi łzami. Świadkami cudu byli domownicy oraz niezwłocznie wezwani duchowni z pobliskiej Marcyporęby. Nadnaturalne wydarzenie nie pozostawało odosobnionym, przeciwnie, doskonale wpisało się w charakter i ducha całej epoki. Dość szybko w domu Paszkowskich zjawił się Walerian Kaliński, gwardian konwentu bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. Właściciel obrazu odbył u niego spowiedź oraz deklarował chęć przekazania „cudownego” wizerunku do klasztoru. Obietnicę spełnił 5 maja 1641 roku. Zainteresowanie wystawionym do publicznego kultu "miraculum" stale wzrastało. Przybywający do Kalwarii pielgrzymi świadczyli o wymodlonych przed obrazem łaskach, wśród których nie zabrakło również konwersji. O zaistniałych wydarzeniach powiadomiono ordynariusza diecezji, który przekazał sprawę specjalnie powołanej komisji. W czerwcu 1641 r. przeprowadzono w Kopytówce wizję lokalną z udziałem naocznych świadków „cudu”.

Właściwa inkwizycja odbyła się 5 lipca 1641 roku. Przedmiotem szczególnych kontrowersji pozostawało zjawisko krwawych łez. Komisja radziła, by biskup powstrzymał się od wyrażenia opinii o cudowności wizerunku i zakazał jego publicznej czci. Decyzja idąca za tymi sugestiami skazywała obraz na „uwięzienie” w klasztornym schowku. Zwinięto go w rulon i umieszczono w skarbcu przyklasztornej zakrystii. Wynik inkwizycji spotkał się z niezadowoleniem bernardynów, którzy starali się bronić cudowności obrazu.4. Tymczasem „więzień” cieszył się coraz większym zainteresowaniem wiernych. 9 września przybył do Kalwarii biskup administrator Tomasz Oborski. Stwierdziwszy rzeczywisty kult, zezwolił zakonnikom na urządzenie w zakrystii specjalnego ołtarza i umieszczenie w nim wizerunku. Z czasem zaproponowane rozwiązanie okazało się niewystarczające, bernardyni podjęli więc starania o przeniesienie obrazu do kościoła. Biskup administrator Mikołaj Oborski zezwolił na jego translację w roku 1658. Przy okazji wykonano pierwszą udokumentowaną konserwację. Początkowo, do 1667 roku, obraz pozostawał w ołtarzu św. Anny, następnie przeniesiono go do specjalnie wybudowanej przez Michała Zebrzydowskiego kaplicy.

Wyrazem nieprzerwanego i wciąż żywego kultu, a jednocześnie największym religijnym wydarzeniem w XIX - wiecznej Galicji, była uroczysta koronacja obrazu w 1887 roku. Inicjatorem uroczystości był kardynał Albin Dunajewski, administrator diecezji krakowskiej. Jego myśl podjęli bernardyni z Kalwarii. Wizerunek poddano gruntownej konserwacji w pracowni Antoniego Gramatyki. Szanując starożytny zwyczaj ozdobiono obraz sukienką wykonaną przez krakowskie felicjanki. Uroczystości, połączone z sierpniowym odpustem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, urządzono w „Dolinie Jozafata”. Tam, 13 sierpnia, wokół Cudownego Obrazu zgromadziły się rzesze pielgrzymów reprezentujące tereny Galicji i Księstwa Poznańskiego, a także Litwy, Śląska, Słowacji, Moraw i Węgier. Porywające kazanie wygłosił ormiański arcybiskup Izaak Izaakowicz, zaś samego aktu koronacji dokonał kardynał Albin Dunajewski. Koronacja obrazu została upamiętniona na ścianie prezbiterium kościoła polichromią wykonaną przez Karola Polityńskiego.

Dla podkreślenia duszpasterskich zasług kalwaryjskiego sanktuarium, Wikariusz wyniósł Kościół Matki Bożej Anielskiej do rangi Bazyliki Mniejszej. Następstwem zaszczytnych wydarzeń było wprowadzenie przez Kongregację Sakramentów i Kultu Bożego uroczystego obchodu ku czci Matki Bożej Kalwaryjskiej. Liturgiczny formularz tego święta został umieszczony w Mszale Rzymskim. Zainicjowana przez Jana Pawła II nowenna zakończyła się w 1987 r. Jubileuszowej celebrze na krakowskich Błoniach przewodniczył sam papież Jan Paweł II, przebywający w Polsce z racji kolejnej apostolskiej pielgrzymki. Na jego prośbę Cudowny Obraz został przewieziony do Krakowa i tam odznaczony Złotą Różą. Z racji jubileuszu stulecia koronacji obraz poddano gruntownej konserwacji w pracowni Jadwigi Wyszyńskiej z krakowskiej ASP.

KALWARIA PAPIESKA

A jeśli do czego pragnę Was zachęcić i zapalić,

to abyście nie przestali nawiedzać tego sanktuarium.

Jan Paweł II, Kalwaria Zebrzydowska, 7 VI 1979 r.

7 czerwca 1979 r. na kalwaryjskie wzgórze przybył papież Jan Paweł II. W okolicznościowym przemówieniu dał wyraz głębokiego przywiązania do Cudownego wizerunku i atmosfery Kalwarii.

Z Sanktuarium Kalwaryjskim był mocno związany Papież Jan Paweł II, który przybywał tu wielokrotnie. Pielgrzymował tu już jako mały chłopiec wraz ze swoim ojcem, z pobliskich Wadowic. Pielgrzymował potem z Krakowa, zwłaszcza wtedy, gdy zasiadał na stolicy św. Stanisława.

Przybywał na odpust Wniebowzięcia i na różne uroczystości archidiecezjalne, ale przybywał także prywatnie dla odprawienia dróżek i dla odwiedzenia Matki Bożej, przybywał na samotną modlitwę i kontemplację. Przybył też w dniu 7 VI 1979 roku jako Papież, w czasie swojej I Pielgrzymki do kraju. Powiedział wtedy znamienne słowa: „Kalwaria Zebrzydowska i Sanktuarium Matki Bożej i Dróżki. Nawiedzałem je wiele razy, począwszy od moich lat chłopięcych i młodzieńczych.

Nawiedzałem je jako kapłan. Szczególnie często nawiedzałem Sanktuarium Kalwaryjskie jako arcybiskup krakowski i kardynał”. Zachęcał też do obchodzenia nowenny przed stuleciem koronacji obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej i nadał kościołowi głównemu tytuł bazyliki mniejszej. 10 VI 1987 roku, podczas III Pielgrzymki do kraju, przewodniczył uroczystości stulecia koronacji wizerunku Matki Bożej Kalwaryjskiej w Krakowie na Błoniach, składając jako wotum złotą różę. „...pragnę u stóp Matki Bożej Kalwaryjskiej złożyć papieską różę, jako wyraz wdzięczności, za to, czym była i nie przestaje być w moim życiu". Również w czasie IV Pielgrzymki Ojciec Święty Jan Paweł II, pielgrzymując do Wadowic i Częstochowy, zatrzymał się 14 VIII 1991 roku w Kalwarii Zebrzydowskiej na rynku i pobłogosławił wszystkim przybywającym do Sanktuarium, jak też mieszkańcom Kalwarii i okolicy.

Drugi raz Jan Paweł II nawiedził Kalwarię Zebrzydowską 19 sierpnia 2002 roku . Msza św. pod przewodnictwem Papieża, odprawiona tego dnia w bazylice pw. Matki Bożej Anielskiej, była kulminacją obchodów 400-lecia sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, ufundowanego przez Mikołaja Zebrzydowskiego w 1602 roku. W homilii Ojciec Święty przypomniał, że do Kalwarii pielgrzymował jako dziecko i młodzieniec, a potem jako kapłan, biskup i kardynał i że tu zdobywał także siłę do rozwiązywania wielu problemów. To miejsce w przedziwny sposób nastraja serce i umysł do wnikania w tajemnicę tej więzi, jaka łączyła cierpiącego Zbawcę i Jego współcierpiącą Matkę. Ojciec Święty wyraził wdzięczność opiekującym się kalwaryjskim sanktuarium ojcom bernardynom za umiłowanie cierpiącego Chrystusa i Jego współcierpiącej Matki, które z gorliwością i oddaniem przelewają tutaj w serca pielgrzymów. Homilię zakończył przejmującą modlitwą-zawierzeniem Matce Bożej Kalwaryjskiej siebie samego Kościół i Ojczyznę. Matko Najświętsza, Pani Kalwaryjska, wypraszaj także i mnie siły ciała i ducha, abym wypełnił do końca misję, którą mi zlecił Zmartwychwstały. Tobie oddaję wszystkie owoce mego życia i posługi, Tobie zawierzam losy Kościoła, Tobie polecam mój naród. Zawierzenie to jest obecnie każdego dnia odmawiane w bazylice kalwaryjskiej po każdej Mszy św., odprawianej dla wiernych. Ojciec Święty na zakończenie uroczystości złożył u stóp Matki Bożej Kalwaryjskiej jako wotum jubileuszowe złoty krzyż papieski z masą perłową.

Było to jubileuszowe spotkanie pielgrzymów kalwaryjskich z największych wśród nich Pielgrzymem, papieżem Janem Pawłem II.


Sanktuarium kalwaryjskie, nazywane często Kalwarią Papieską, od początku pontyfikatu było miejscem wielkiej modlitwy za Jana Pawia II – zgodnie z Jego prośbą wypowiedzianą w Kalwarii 7 VI 1979 roku: „I proszę abyście się za mnie tu modlili, za życia mojego i po mojej śmierci”. Odpowiadając na tę prośbę przybywający pielgrzymi odprawiali dróżki za Ojca Świętego Jana Pawła II, a każdego dnia o godz. 9.00 była odprawiana Msza św. w Jego intencji. 19 VIII 2002 roku Ojciec Święty podziękował za te modlitwy i poprosił o dalszą pamięć modlitewną. „Kiedy nawiedzałem to Sanktuarium w roku 1979, prosiłem, abyście się za mnie tu modlili, za życia mojego i po śmierci. Dziś dziękuję wam i wszystkim kalwaryjskim pielgrzymom za te modlitwy i za duchowe wsparcie, jakiego nieustannie doznaję. I nadal proszę: nie ustawajcie w tej modlitwie – raz jeszcze powtarzam – za życia mojego i po śmierci”. Po śmierci Papieża wszystkie te modlitwy są kontynuowane – z tą różnicą, że zarówno nabożeństwa dróżkowe jak i msza św. są odprawiane o rychłą beatyfikację i kanonizację największego kalwaryjskiego Pielgrzyma.

27 V 2006 roku nawiedził sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej papież Benedykt XVI. Po pozdrowieniu wiernych udał się do kaplicy Matki Bożej Kalwaryjskiej, gdzie przed Jej cudownym wizerunkiem modlił się przez chwilę w skupieniu. Położył też na ołtarzu jako wotum papieskie srebrny różaniec i złożył swój podpis w księdze pamiątkowej. Po modlitwie udał się jeszcze na krótko do bazyliki i pokoju, w którym zatrzymał się Jan Paweł II 19 VIII 2002 r. Następnie przy ołtarzu polowym, na placu modlitewnym od strony wzgórza Ukrzyżowania, odbyło się spotkanie Ojca Świętego z wiernymi. W krótkim przemówieniu wygłoszonym po polsku Benedykt XVI poprosił zgromadzonych pielgrzymów o modlitwę za siebie i cały Kościół. Na końcu przemówienia powiedział po włosku, że ma nadzieję, iż Opatrzność pozwoli na szybką beatyfikację i kanonizację papieża Jana Pawła II. Na zakończenie swojej wizyty w sanktuarium kalwaryjskim, która trwała ponad pół godziny, udzielił zebranym błogosławieństwa apostolskiego.

KALWARIA W UNESCO

1 XII 1999 roku Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej (bazylika, klasztor i dróżki) zostało wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Kultury i Natury UNESCO. Przyczyniły się do tego walory krajobrazowe, kulturowe, artystyczne i kultowe Kalwarii: znakomite usytuowanie między górą Żar i Lanckoroną, niespotykane bogactwo architektoniczne oraz trwająca tutaj nieprzerwanie od pokoleń tradycja misteryjna.

Kalwaria została wpisana na listę dziedzictwa światowego jako jednostka krajobrazu kulturowego

Turystycznie o Dróżkach Kalwaryjskich

Dróżki to trasa o długości około 6,5 km. Trasę tę tworzą Dróżki Pana Jezusa i osobne Dróżki - Matki Boskiej. Część kaplic jest wspólna, np. Kościół Grobu Matki Bożej, Wieczernik czy Kościół Ukrzyżowania. Są również zupełnie odrębne budowle, jak Betsaida, Kościół Wniebowstąpienia czy Pustelnia św. Marii Magdaleny.

Trasy dróżek, które w zasadzie tworzą dwie duże pętle można, poczynając od klasztoru, przejść w dwóch kierunkach. Jeśli wędrówka ta ma pielgrzymkowy, religijny charakter, lepiej przejść pętlę "zgodnie z ruchem wskazówek zegara", a więc od klasztoru, koło parkingu, potem w dół cienistą aleją do doliny Cedronu, dalej w prawo, drogą do kolejnych kaplic i potem znów w prawo do góry za strzałkami przez wysadzane szpalerem drzew aleje oraz kaplice, aż do Golgoty, skąd już blisko w dół z powrotem do klasztoru.

Jeżeli spacer ma turystyczny charakter - wygodniej i ciekawiej jest przejść trasę w kierunku przeciwnym. Czas wędrówki po dróżkach jest trudny do określenia - zależy to od tego, ile minut poświęca się na poszczególne kaplice. Traktując jednak tę "podróż" turystycznie i poznawczo na spokojny spacer trzeba przeznaczyć co najmniej 2 godziny.

INFORMACJE DLA PIELGRZYMÓW

pielgrzymi i turyści przybywający do Kalwaryjskiego Sanktuarium w grupach zorganizowanych (od 15 osób) mogą poprosić o przewodnika, który przedstawi historię sanktuarium lub poprowadzi modlitwę na Dróżkach

rezerwacji przewodnika należy dokonać w Kalwaryjskim Centrum Informacji (KCI) pod numerem telefonu: (33) 87 66 304, 87 65 301

po przybyciu do Kalwarii należy zgłosić pielgrzymkę w KCI i potwierdzić wcześniejszą rezerwację

godziny i zakres oprowadzania:

Historia sanktuarium (ok. 45 min.)

od 9.00 do 17.00 (o pełnej godzinie)

Droga Krzyżowa od Piłata (ok. 2 godz.)

godz.: 9.00, 11.00, 13.00, 15.00

Dróżki Pana Jezusa lub Matki Bożej (ok. 5 godz.)

po uprzedniej rezerwacji

MSZE ŚW. PIELGRZYMKOWE

Kapłani przybywający do sanktuarium z grupami pielgrzymkowymi lub indywidualnie mogą celebrować Mszę św. o pełnych godzinach przez cały dzień od godz. 6.00 do 19.00 (latem) lub do 17.00 (zimą)

Msze św. można zamawiać w zakrystii, przy furcie klasztornej lub listownie

PORZĄDEK MSZY ŚWIĘTYCH

msze św. w niedziele i święta

6.00, 7.00, 8.30, 10.00, 11.30, 13.00, 15.00, 17.00, 19.00 (od Niedzieli Palmowej do 30 IX)

Msze św. w dni powszednie

6.00, 7.00, 8.00, 9.00, 12.00, 17.00 (od 30 IX do Niedzieli Palmowej), 19.00 (od Niedzieli Palmowej do 30 IX)

7.00 Msza św. w kościele III Upadku Pana Jezusa

O kalwarii zebrzydowskiej

Kalwaria Zebrzydowska jest małym miasteczkiem usytuowanym w dolinie pomiędzy dwoma pasmami niskich, ale pięknych gór, na pograniczu Beskidu Makowskiego i Pogórza Wielickiego, u podnóży góry Żar na wysokości 335-400 m npm. Miasto przecina międzynarodowa trasa Cieszyn-Kraków. Miasto posiada dwie stacje kolejowe na linii Zakopane-Kraków i Bielsko-Biała - Kraków, dworzec autobusowy, rozwiniętą sieć dróg krajowych i lokalnych.

Dogodne połączenia komunikacyjne oraz bliskość do lotniska w Krakowie są poważnym atutem miasta.

Kalwaria Zebrzydowska liczy 4,524 mieszkańców, zajmuje powierzchnię 550 ha. Do gminy Kalwaria Zebrzydowska należy 13 wsi, które liczą 14,444 mieszkańców, zajmując powierzchnię 6,982 ha. Miasto Kalwaria Zebrzydowska ma walory, które wyróżniają je zarówno w kraju, jak i za granicą. Jednym z nich jest rzemiosło, którego wyroby mają znakomitą reputację wśród klientów. Rozwinięte współcześnie, ma tradycje sięgające XVII wieku. Skoncentrowany jest tu poważny potencjał rzemieślniczy, zdominowany głównie przez branżę stolarską i szewską. Spośród 2650 zarejestrowanych podmiotów gospodarczych 1130 to zakłady stolarskie i szewskie. Corocznie organizowane są wiosenne i letnie Targi Meblowe, na których rzemieślnicy wystawiają własne wyroby. Ponadto w ciągu całego roku czynna jest stała ekspozycja w dwóch pawilonach Cechu Rzemiosł Różnych. Cech ten skupia rzemieślników z całej gminy we wszystkich branżach. Drugim walorem miasteczka jest kult religijny. Kalwaria Zebrzydowska jest jednym z najważniejszych, obok Częstochowy, ośrodkiem ruchu pielgrzymkowego w Polsce, a położenie na słynnym szlaku papieskim wiodącym z Wadowic do Krakowa powoduje rosnący napływ pątników. Corocznie odbywają się uroczyste obrzędy religijne, w których uczestniczą licznie pielgrzymi z całego kraju i z zagranicy. Największe nasilenie ruchu pielgrzymkowego występuje w czasie najbardziej okazałych uroczystości, tj. Odpust Wielkiego Tygodnia - Misterium Męki Pańskiej oraz uroczystości Święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny / 15 sierpnia /.

Historia miasta sięga roku 1617 i jest ściśle związana z dziejami Kościoła. W XVII wieku Mikołaj Zebrzydowski - Wojewoda Krakowski, w panoramie góry Żar ufundował budowę Klasztoru i zespołu Kaplic Dróg Męki Pańskiej na wzór Kalwarii Jerozolimskiej. Na przestrzeni lat powstał tu cały zespół zwany Dróżkami Kalwaryjskimi, który wraz z Klasztorem OO. Bernardynów jest jednym z głównych zabytków architektury. Klasztor z Sanktuarium Maryjnym jest budowlą późno barokową, przechodzącą w styl rococo z charakterystycznymi krużgankami. Wnętrze Klasztoru ozdobione jest modernistyczną polichromią z zabytkowymi stallami, licznymi cennymi obrazami i bogato inkrustowanym wyposażeniem.

Dróżki o bardzo ciekawej architekturze, wkomponowane w naturalny krajobraz stanowiący tzw. Park Pielgrzymkowy wiodą wielokilometrowymi alejkami drzew i przecinkami leśnymi. Klasztor OO. Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej został obdarzony przez Papieża Jana Pawła II godnością Bazyliki Mniejszej. Obecnie przy Klasztorze prowadzone jest Wyższe Seminarium Duchowne.

Kalwaria Zebrzydowska ma również niesłabnące walory turystyczne i wypoczynkowe. Okolice miasta stanowią atrakcyjny fragment Beskidu Niskiego o silnie sfalowanych wzniesieniach i łagodnych dolinach. Przeważa krajobraz rolniczy z dużymi kompleksami leśnymi, z górującymi nad okolicą dwoma masywami - Lanckoroną z ruinami średniowiecznego zamku i górą Żar.

Kalwaria Zebrzydowska, określana często jako 'zielona gmina ', posiada nieskażoną przemysłem przyrodę, stanowiącą cenny atut miasta i okolic. Sanktuarium Maryjne przyciąga wielotysięczne rzesze pielgrzymów, a rozwinięte rzemiosło i handel, liczną krajową i zagraniczną klientelę. Ponadto ciekawe trasy turystyczne usytuowane w pobliżu miasta, baza noclegowa oraz obiekty sportowo - rekreacyjne i kulturalne sprzyjają rozwojowi turystyki.

Historia Kalwarii Zebrzydowskiej

rozpoczyna się w roku 1600. Na miejscu, gdzie obecnie są dróżki kalwaryjskie wraz z klasztorem i wszystkimi kościołami i kaplicami, rozciągał się wtedy las i leśne polany. Cały ten teren należał do dóbr dziedzicznych Mikołaja Zebrzydowskiego, ówczesnego wojewody krakowskiego. Zebrzydowski był równocześnie starostą lanckorońskim i mieszkał w zamku, który znajdował się na szczycie lanckorońskiej góry dominującej nad cała okolicą.

W wymienionym roku 1600 Zebrzydowski postanowił wybudować na górze Żarek (obecnie góra Ukrzyżowania) kaplicę świętego Krzyża według modelu kaplicy Golgoty w Jerozolimie, jaki niedawno otrzymał. W rok później w uroczystość świętego Franciszka 4 października 1601 r. ukończoną kaplice uroczyście poświęcił nuncjusz papieski Klaudiusz Rangoni w towarzystwie biskupa krakowskiego Bernarda Maciejowskiego, licznego duchowieństwa i szlachty. Kaplica miała służyć prywatnej pobożności Wojewody i jego rodziny. Ale już w sam dzień poświęcenia fundator postanawia wybudować tu jeszcze kaplicę Grobu Chrystusa oraz w pobliżu mały klasztor OO. Bernardynów, którzy mają być opiekunami tych kaplic. Uzyskawszy zgodę zakonu na objęcie tego miejsca, Zebrzydowski sporządza akt fundacji i darowizny części góry Żarek i miejsca, gdzie obecnie znajduje się klasztor. Dokument był wystawiony pod datą 1 grudnia 1602 r. Akt ten został następnie zatwierdzony przez biskupa krakowskiego i króla Zygmunta III w r. 1603. W tym też roku 2 sierpnia, w święto Matki Boskiej Anielskiej, położono uroczyście kamień węgielny pod nowy kościół i klasztor. Plany tej budowli sporządził architekt jezuicki Jan Maria Bernardoni. Budowa kościoła i klasztoru rozpoczęła się dopiero w r. 1604. Zebrzydowski, który postanowił dokonać tego dzieła własnym wyłącznie kosztem, zamierzył budować niewielki klasztor - pustelnię na kilka lub najwyżej dwunastu zakonników jako filie bernardyńskiego klasztoru krakowskiego. Dokument wystawiony przez Wojewodę dnia 1 września 1604 r. ustala granice szczupłej darowizny, bo obejmuje tylko część góry Żarek i miejsce, gdzie zaczęto budować niewielki klasztor z mniejszym jeszcze kościołem.

Decydującym momentem dla dalszych dziejów Kalwarii był koniec roku 1604 lub początek 1605. Wtedy to Mikołaj Zebrzydowski spotkał się z książką Chrystiana Adrychomiusza opisującą Jerozolimę w czasach Chrystusa. Były tam wyliczone miejsca uświęcone męką Pana Jezusa i podane odległości między poszczególnymi miejscami. Autor umieścił tam i zachętę, aby takie stacje odtwarzać na polach i w ogrodach dla u rządzenia tam pobożnych obchodów poświęconych rozważaniu cierpień Chrystusa. Zebrzydowski, wyczytawszy to, zapalił się do tej myśli tym bardziej, gdy dopatrzył się w swych dobrach znacznego podobieństwa terenu do położenia Jerozolimy. Góra Żarek z istniejącym już kościołem Krzyża świętego przypominała wzgórze Golgoty, rzeczka Skawinka - jerozolimski potok Cedron, góra lanckorońska - Górę Oliwną. Ksiądz Feliks Żebrowski, wychowawca syna Wojewody, rozmierzył teren i dopomógł Wojewodzie do ustalenia miejsc poszczególnych stacji. Na tych miejscach zatknięto tyczki, które potem zastąpiono krzyżami. Zdawano sobie jednak już wtedy sprawę, że nie wszystko dało się odtworzyć dokładnie jak w Jerozolimie. Na ogół bowiem wszystkie odległości były dłuższe, ale Zebrzydowski był zdania, że "za jeden krok Chrystusa winniśmy zrobić i dziesięć". - Tak więc z pierwotnej i skromnej intencji budowy małej kapliczki świętego Krzyża doszło do wielkiego pomysłu budowy Dróg Męki Pańskiej od Wieczernika do Grobu Chrystusa. Zebrzydowski , gorący czciciel Matki Bożej, dołączył do tego planu i pamiątki Maryjne, chociaż nie należały one do drogi męki Pana. Trzeba tu podkreślić, że wszystkie te pomysły wyszły od niego samego i że on sam wziął na siebie w całości ich wykonanie. Stało się to również najserdeczniejszą pasją jego dalszego życia. Współpracownikiem i wykonawcą jego zamierzeń stał się Paweł Baudarth, Belg z pochodzenia. On sporządził plany wszystkich kościołów i kaplic, doglądał prac i ich wykonania. Prace te trwały przez kilkanaście lat. Zebrzydowski traktował je bardzo poważnie. Dokonywano uroczystego poświęcenia kamienia węgielnego każdej budowli. Równie uroczyste było poświęcenie potem samej kaplicy i konsekracja ołtarzy. Podziwiać należy pomysłowość Zebrzydowskiego i jego architekta i niepowtarzalność budowli: każda jest oryginalna i nadzwyczaj ciekawa pod względem rozwiązań architektonicznych. Okazały się również trwałe i żadna z nich nigdy nie wymagała gruntownego remontu.

Udział Zebrzydowskiego w Rokoszu Sandomierskim (1606-1608) opóźnił budowę, ale jej nie przekreślił, choć były takie obawy. Na przestrzeni lat 1604-1609 wybudowano kościół klasztorny obejmujący prezbiterium kościoła obecnego i klasztor również o połowę mniejszy niż dzisiejszy. Konsekracji kościoła dokonał biskup krakowski Piotr Tylicki dnia 4 października 1609 r. Przejmując te obiekty na rzecz Kościoła przekazał je w używanie zakonu OO. Bernardynów. W wielkim ołtarzu umieszczono srebrną figurę Matki Bożej Anielskiej poświęconą przez papieża Sykstusa V. Na przestrzeni lat 1605-1611 stanął Ratusz Piłata, Grób Pana Jezusa, Ogrojec, Pojmanie, Pałac Annasza, Kajfasza wraz z kaplicą podziemną zwaną Piwnicą, Pałac Heroda. W następnych latach 1611-1615 powstała kaplica Grobu Matki Bożej (w kształcie sarkofagu), Domek Matki Bożej, Włożenie Krzyża, Wieczernik i Wniebowstąpienie. I lata 1616-1617 były pracowite. Powstaje kaplica płaczu, zwana Sercem Maryi, kaplica Drugiego Upadku zwana również Bramą Zachodnią, kaplica świętego Rafała. Już poza terenem dróżkowym w lesie po n ad kościołem Ukrzyżowania zbudowano pustelnię Pięciu Braci Polaków wraz z kaplicą poświęconą świętej Marii Magdalenie.

Ale zanim jeszcze przystąpiono do budowy kaplic, już zaczęto opracowywać nabożeństwo ku czci Męki Pańskiej. Ojcowie bernardyni prowadzili wiernych świeżo wyznaczonymi drożynami, a przy znakach opowiadali o wydarzeniach ewangelicznych i odmawiali stosowne modlitwy. Nabożeństwo zaczynało się od Wieczernika albo od Ogrojca i dzieliło się na Drogę Pojmania i Drogę Krzyżową. Wieść o nowym "jerozolimskim nabożeństwie", jak je nazwano, rozeszła się szybko i wnet zaczęły przychodzić coraz większe pielgrzymki na uroczystości Krzyża świętego i na Wielki Piątek. Przykład dawał sam fundator Zebrzydowski, który w każdej wolnej od zajęć chwili obchodził pobożnie Dróżki, przyprowadzał tu swoich gości i sam przewodniczył odprawianemu nabożeństwu. Ułożył nawet podręcznik takiego nabożeństwa, ale z pokory nie chciał go drukować. Dość wcześnie ustala się rytuał tego nabożeństwa, a pierwszy podręcznik wydał drukiem w języku łacińskim i polskim O. Marian Postękalski w r. 1611. Nabożeństwo składało się ze śpiewów, rozważania i modlitw przy poszczególnych stacjach. Niekiedy łączono je z dobrowolną chłostą to znaczy biczowaniem, które wykonywali jednak tylko mężczyźni. Pobożniejsze niewiasty odbywały je poza nabożeństwami przy zamkniętych drzwiach kaplic. Jako śpiewy służyły "Hymny jerozolimskie" przejęte z nabożeństwa odprawianego w bazylice Grobu Chrystusa. Ich polskiego tłumaczenia dokonał już wcześniej ks. Stanisław Grochowski, a teraz przystosował do nabożeństwa kalwaryjskiego i wydał drukiem w r. 1611. Zapewne posługiwano się tu i innymi pieśniami łacińskimi i polskimi. Dość wcześnie, bo już przed r.1613 spotykamy inne nabożeństwa dróżkowe zwane Drogą Współcierpienia Matki Bożej, odprawiane od Grobu Chrystusa do Domku Maryi. W tym czasie również istnieje procesja odprawiana w uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej na pamiątkę Jej Śmierci, Pogrzebu i Chwały. W r. 1613 Mikołaj Zebrzydowski uzyskuje od biskupa krakowskiego Piotra Tylickiego zatwierdzenie Bractwa, którego zadaniem miało być urządzenie tych uroczystych procesji. Niecodzienne nabożeństwa i postępująca rozbudowa Kalwarii ściąga pątników z coraz dalszych dzielnic Polski. Do r. 1632 odwiedziło Kalwarię p o nad piętnastu biskupów polskich, wielu senatorów i szlachty. Szczególnie upodoba sobie jednak Kalwarię polski lud. Odwiedzają Kalwarie i niedalekie kraje korony czeskiej i węgierskiej nieraz ze swymi biskupami (w r. 1615 pielgrzymował arcybiskup Strzegomi a kardynał Jerzy Forgacz) lub książętami (Adam Wacław, książę cieszyński, w roku 1614). Tu dziękuje za obronę Chocimia w r.1621 królewicz Władysław, a hetman Stanisław Lubomirski i Stanisław Koniecpolski w licznym gronie odprawiają dróżki na podziękowanie Bogu za odniesione zwycięstwa.

Mikołaj Zebrzydowski zmarł w Krakowie w r. 1620 i został pochowany w katedrze wawelskiej mimo, że jego serdecznym życzeniem było spocząć w Kalwarii w grobie, który sam sobie przygotował przed wejściem do kościoła. Opiekunem fundacji i dalszym budowniczym Kalwarii został jego syn Jan Zebrzydowski. Z jego czasów (1620-1642) pochodzi kościół Grobu Matki Bożej wzniesiony nad pierwotną kaplicą grobową, kaplice: Bramy Wschodniej, na Cedronie, Gradusy, Cyrenejczyk, Weronika, Obnażenie, trzy kaplice Pogrzebu MB, cztery kaplice Wniebowzięcia, Pustelnia świętej Heleny. Rozbudowano również kościół ukrzyżowania do dzisiejszej wielkości.

W r. 1641 znalazł się w klasztorze kalwaryjskim obraz Matki Bożej zwany początkowo Płaczącym, a później Cudownym. Obraz ten, wędrujący po okolicznych plebaniach i dworach jako własność prywatna, stał się głośny w okolicy 3 maja 1641 r. Z powodu krwawych łez, jakie miały się tego dnia na nim ukazać. W dwa dni później ówczesny jego właściciel Stanisław Paszkowski ofiarował go do klasztoru. Umieszczony najpierw w zakrystii stał się przedmiotem rosnącego stale zainteresowania i czci Matki Bożej w tym obrazie. W r. 1658 przeniesiono go do kościoła, a w r1667 umieszczono w specjalnie na ten cel wybudowanej kaplicy przez Michała Zebrzydowskiego. Został on wyróżniony uroczystą koronacją przez kardynała Albina Sasa Dunajewskiego Wskutek tego z czasem obok uroczystości Chrystusowych odpustami stają się uroczystości Maryjne jak Porcjunkula (2 sierpnia), Narodzenie MB (8 września). A zwłaszcza Wniebowzięcie (15 sierpnia) i sprowadzają liczne pielgrzymki.

Do dalszych dziejów Kalwarii należy jej ciągła rozbudowa, chociaż traci ona nieco na rozmachu. Częściowe zaspokojenie potrzeb, stałe ubożenie społeczeństwa spowodowane długotrwałymi wojnami moskiewskimi, kozackimi, szwedzkimi i zniszczeniami, jakie one za sobą niosły, osłabia tępo i jakość wykonywanych prac. W latach 1654-1656 powiększono klasztor przez dobudowanie od strony północnej nowej, obszernej jeszcze części, głównie dzięki wydatnej pomocy Michała Zebrzydowskiego, wnuka Mikołaja. Drugą budowlą Michała Zebrzydowskiego jest wspomniana już kaplica Cudownego Obrazu MB. Dobudowano ją do kościoła od strony południowej w latach 1658-1667. Stanowi ona najpiękniejszy obiekt architektoniczny wśród budowli kalwaryjskich. Potrzebą jednak coraz bardziej palącą w skutek stale wzrastającego napływu wiernych stawała się sprawa rozbudowy kościoła głównego, który w swym dotychczasowym rozmiarze był stanowczo za ciasny. Do tej budowy doszło dopiero pod koniec wieku XVII. Główną fundatorką nawy dobudowanej do istniejącego kościoła była Magdalena Czartoryska, żona spadkobiercy Zebrzydowskich Karola Czartoryskiego. Prace trwały długo i prowadzone były mało sumiennie, tak że musiano potem kilkakrotnie przeprowadzać remonty i wzmacniać mury i wieże wadliwie wzniesione. Już wcześniej, bo w połowie XVII w., zamknięto niewielki plac kościelny od strony południowej krużgankami przeznaczonymi na schronienie dla pątników w czasie deszczu i wykorzystanymi na stacje drogi krzyżowej, słuchanie spowiedzi i rozdzielanie Komunii świętej.

Ze śmiercią Magdaleny Czartoryskiej (*1694) kończy się epoka wielkich dobrodziejów Kalwarii, których portrety potem umieszczono w krużgankach klasztoru. Odtąd tylko drobne zapisy szlachty i duchowieństwa diecezjalnego, a przede wszystkim ofiary pobożnego ludu staną się źródłem funduszu na rozbudowę, konserwacje i konieczne adaptacje Kalwarii. A tego rodzaju prace prowadzono tu stale i trwają one do obecnej chwili. Z nowszych budowli tu wzniesionych to kaplica świętego Antoniego z r. 1687 i Niepokalanego Poczęcia z r.1749, dobudowane do kościoła głównego od strony południowej; kościół Trzeciego Upadku na południowym stoku góry Żarek z r. 1754 i wreszcie kaplica Płaczących Niewiast z r. 1782, którą w r. 1902 zastąpiono nową, obszerniejszą. W w. XVIII p o wstała Betsaida (Aniołek), kaplica ze zbiornikiem wody wewnątrz, mała kapliczka MB Bolesnej między Piłatem a Wieczernikiem w r. 1869. Z r. 1886 pochodzi również obecna kaplica Żydowina. Poważnymi budowlami były także piękne mosty na Cedronie, z których nowszy między klasztorem i Grobem Matki Bożej ozdobione figurami czterech aniołów, stąd zwany Mostem Anielskim, pochodzi z r. 1907.

Niemało troski i kosztów pociągała za sobą konserwacja tylu budowli. Pierwsze, starannie zabudowane i wykończone, mniej sprawiały kłopoty i właściwie nigdy nie wymagały gruntownego remontu. Późniejsze trzeba było niekiedy przebudowywać od fundamentów. Tak było niemal ze wszystkimi kaplicami Pogrzebu i Triumfu MB. Niemal wszędzie jednak trzeba było z czasem dokonać zmiany wewnętrznego wyposażenia jak ołtarze i obrazy. Znacznie częściej trzeba było zmieniać dachy wraz z wiązaniem, gonty zastępować nowymi, które z czasem zastąpiono dachówką lub blachą. Porządkowano również teren dróżkowy, sadzono nowe drzewa, w błotnistych miejscach dawano bruki, nad potokami budowano mostki. Początkiem XIX w. Powiększono jeszcze raz klasztor przez dobudowanie drugiego piętra. Najwięcej prac w tym czasie dokonano za przełożeństwa O. Gaudentego Thynela, który tu spełniał obowiązki gwardiana przez blisko 40 lat (1793-1833). Za przełożeństwa O. Letusa Moslera (1843-1858) przebudowano dachy na kościele i klasztorze, uporządkowana i rozszerzono plac przed kościołem głównym zwany odtąd Placem Rajskim. Wtedy również wybudowano wygodne i szerokie schody prowadzące do kościoła i klasztoru w miejsce dawnych wąskich i ciasnych. Duże prace remontowe przy niemal wszystkich kaplicach przeprowadzono za przełożeństwa O. Felicjana Fierka (1897-1901; 1903-1910) i O. Stefana Podworskiego (1901-1903). Gruntownie odrestaurowano wszystkie budowle pod kierownictwem brata zakonnego Kamila Żarnowskiego zostały zabezpieczone na szereg lat. Prócz prac murarskich wykonano również prace malarskie, stolarskie, blacharskie i kowalskie. Wykonawcami prócz malarskich, byli niemal w y łącznie bracia zakonni. I przez wszystkie następne lata były prowadzone zawsze jakieś prace, których wymagały tak liczne obiekty. Wprowadzano również zdobycze techniki jak telefony, światło elektryczne (1936), urządzenia megafonowe (1947), które stały się nieocenioną pomocą w czasie nabożeństw i kazań. Podwórze klasztorne, które służyło dla celów gospodarczych, po zlikwidowaniu gospodarstwa rolnego klasztoru (1950) przebudowane są na pomieszczenia dla pątników.

Osobny rozdział historii Kalwarii stanowi rozwój nabożeństwa dróżkowego. Obchody dróżkowe były zawsze najważniejszą częścią nabożności kalwaryjskiej. Jak wspominaliśmy rytuał nabożeństwa pasyjnego ustalił się już w pierwszych latach istnienia Kalwarii. Podręcznik O. Postękalskiego wydany w roku 1611 i wznowiony w roku 1620 wyczerpał się prędko. W r. 1632 O. Mikołaj Skarbinierz wydał nowy podręcznik do nabożeństwa pasyjnego pod tytułem: "Kalwarya..." z pięknymi hymnami, rozważaniami i modlitwami jego układu. Ten sam autor ułożył i wydał podręcznik do dróżkowego nabożeństwa Maryjnego pod tytułem: "Drogi Spółcierpienia, Pogrzebu y Wniebowzięcia Błogosławioney Panny" po łacinie (1630) i po polsku (1633). W w. XVII ukazały się jeszcze dwa inne podręczniki nabożeństw dróżkowych: O. Jacka Burkwiczaq: "Prowiant duchowy na drogi Święte Kalwaryjskie" (1662) i O. Franciszka Dzielowskiego: "Kalwarya albo nowe Jeruzalem ..." (1669), pierwszy podręcznik bez hymnów. Wznawianie wydania książki Burkwicza (1699,1702,1729 i 1746) zaspakajały potrzeby pątników przez pierwszą połowę XVIII w. Dopiero w r. 1760 wydał O. Jan Kapistrant Połaniecki swoją książkę: "Ozdoba Korony Polskiey...". Dla znających język łaciński wydał ten sam autor krótki zbiór rozmyślań w r. 1764. Znacznie poważniejszym był podręcznik do rozmyślań i modlitw do obydwu nabożeństw, opracowany przez O. Paschalisa Serwana i wydany w r. 1791 pod tytułem: "Uwagi stosowne ..." Bardziej znany był on jednak pod drugim tytułem: "Książka Kalwaryjska". W r. 1831 książkę tę znacznie przerobił i rozszerzył ks. Jan Mika . Do wydania z r. 1842 wspomniany ks. Jan Mika dołączył tekst nowego nabożeństwa dróżkowego przez siebie opracowany w intencji zmarłych. To trzecie nabożeństwo jako Dróżki za zmarłych przyjęło się odtąd w Kalwarii: jest stale drukowane z tekstami tamtych nabożeństw i odprawiane przez pielgrzymki i pojedynczych wiernych. Do r. 1881 ukazało się w różnych drukarniach 12 wydań tego podręcznika. W r. 1883 ukazało się pierwsze wydanie znacznie obszerniejszych rozmyślań wszystkich trzech nabożeństw, przygotowane przez O. Stefana Podworskiego pod tytułem: "Drogi kalwaryjskie". Podręcznik ten z niewielkimi zmianami do roku 1938 doczekał się szesnastu wydań. Kontynuacją tych wszystkich tradycji był opracowany przez O. Augustyna Chadama i wydany w r. 1971 "Modlitewnik Kalwaryjski" z pasterskim słowem ówczesnego arcybiskupa krakowskiego kardynała Karola Wojtyły, obecnego Papieża Jana Pawła II. Wyczerpany całkowicie ukazał się w drugim znacznie, zmienionym wydaniu. Nie związane już ściśle z tradycją kalwaryjską, choć bard z o ciekawe były i inne opracowania. I tak: ks. W. (Walerian Serwantowski) wydaje: "Modlitwy i obchody Kalwaryjskie" (1851); x. St. N. (Stanisław Nawrocki T.J); "Rozważania Męki Pańskiej na tle Dróżek Kalwaryjskich" (1946): O. Apolinary Kwiatkowski: "Dróżk i Kalwaryjskie" (1972). W r. 1980 ukazał się w opracowaniu O. Augustyna Chadama "Śpiewnik Kalwaryjski" zawierający pieśni używane w Kalwarii przy nabożeństwach dróżkowych.

Osobną historię miały uroczyste obchody pasyjne odprawiane pierwotnie w Wielki Piątek.

Aby bardziej unaocznić obchodzoną w ten dzień pamiątkę naszego zbawienia, dość wcześnie zaczęto wprowadzać postacie Chrystusa, apostołów i niektórych osób wymienionych w ewangeliach lub tradycji chrześcijańskiej. Pod koniec XVII w. Obchód rozłożono na dwa dni: w Wielki Czwartek od bywała się ceremonia Umywania nóg dwunastu apostołom, którą spełniał przełożony klasztoru. Po ceremonii wyruszała procesja na dróżki. W gronie zakonników, członków bractw kościelnych i pątników szły postacie przedstawiające Chrystusa i apostoł ów. Przy poszczególnych stacjach głoszone były kazania treściowo związane z wydarzeniami pasyjnymi. Przy stacji Pojmania wiązano Chrystusa , a apostołowie, prócz Jana, oddalali się. Pochód przechodził przez Cedron, kaplicę Annasza i kończył się w kaplicy Kajfasza, gdzie przez resztę nocy odbywano adorację w Piwnicy . Dalszy ciąg obchodu rozpoczynał się rano w Wielki Piątek od kaplicy Kajfasza i udawał się do Pretorium Piłata, Heroda i znowu wracał do Piłata. Teraz Piłat odczytywał tekst Dekret u skazującego Chrystusa na śmierć. Był to jedyny tekst, jaki wygłaszano w cz asie tego obchodu . Po kazaniu Chrystus ubrany w niebieską szatę i koronę cierniową brał krzyż i niósł go do kościoła Ukrzyżowana. W drodze zjawiał się Szymon Cyrenejczyk i Weronika. Innych postaci, jak Matki Bożej, Judasza, Barabasza, kapłanów, żołnierzy, niewiast zapisy źródłowe nie wspominają. Obrzęd kończył się liturgiczną ceremonią wielkopiątkową w kościele Ukrzyżowania, procesją eucharystyczną do Grobu Chrystusa i błogosławieństwem udzielonym przez przełożonego klasztoru.

Po pierwszym rozbiorze Polski (1772) wskutek zakazów ogłoszonych przez władze austriackie w ramach "zwalczania zabobonów" , kalwaryjski obrzęd znacznie zubożał: apostołowie występowali tylko przy Umywaniu nóg, Chrystusa w Wielki Czwartek symbolizował tylko krzyż z insygniami Męki Pańskiej. Pozostała tylko procesja z kazaniami przy poszczególnych stacjach, Piłat odczytujący Dekret w Wielki Piątek i Chrystus niosący krzyż od Piłata do kościoła Ukrzyżowania. Przestały występować bractwa, a nawet zakonnicy zajęci w kościele nie brali udziału w procesji. W r. 1946 już tylko starsi przewodnicy pielgrzymek znali ceremoniał tego obchodu i oni nim kierowali. W skutek tego zmniejszyła się liczba pątników , którzy nie czuli się zainteresowani bezbarwnym i mało ciekawym obrzędem. Jedynie na Dekret Piłata przychodziło trochę ludzi z okolicy, którzy zaraz potem wracali do swoich przedświątecznych zajęć. Do końca obchodu pozostawała stosunkowo niewielka garstka najpobożniejszych. Maci e j Szukiewicz, krytyk teatralny, pisząc na łamach "Tęczy " w r. 1937 o obchodach kalwaryjskich nie widział już możliwości ożywienia tego obchodu pasyjnego w Wielkim Tygodniu.

Pietyzm dla przeszłości i szczera chęć nadania zanikającemu już obchodowi pasyjnemu formy bardziej pociągającej współczesnych pątników, z zachowaniem jednak tradycyjnego charakteru nabożeństwa dróżkowego były powodem podjęcia próby przez O. Augustyna Chadama. Po dokładnym zapoznaniu się z aktualnym stanem obchodu i przestudiowaniu przekazów archiwalnych, w r . 1946 przełożył swym władzom zakonnym i diecezjalnym projekt odnowy obchodów Wielkiego Tygodnia. Otrzymawszy zgodę i błogosławieństwo arcybiskupa Stefana Sapiehy zabrał się do stopniowego odnawiania i wzbogacenia zastanego obrzędu. Jako zasadę przyjął, że występujące w akcji osoby mogą pochodzić tylko z pomiędzy pątników lub członków klasztoru. Historyczne szaty inne akcesoria mają spełnić tylko rolę pomocniczą i służyć do wydobycia z tłumu wprowadzonych postaci ewangelicznych, a uczestnikom mają pomóc do przeniesienia się w czasy i atmosferę tamtych historycznych wydarzeń. Teksty i dramaturgia mają być oszczędne, ale zrozumiałe i dostępne dla wykonawców i słuchaczy, oparte na relacji ewangelicznej.

Już w r. 1947 w Niedzielę Palmową urządzono "Wjazd Chrystusa do Jerozolimy " na osiołku w gronie apostołów, niewiast i dzieci. W ten sposób miały rozpocząć się obchody Wielkiego Tygodnia. W Wielki Czwartek po tradycyjnym umywaniu nóg , Chrystus z apostołami szedł do Ogrojca, pojmanie odbywało się z całą dramatycznością tego wydarzenia, następnie żołnierze prowadzili Chrystusa do Annasza i Kajfasza. Wszystko to odbywało się na razie bez słów. Kazania wygłaszane przy poszczególnych stacjach nawiązywały do odtwarzanych scen. Widzowie nie tylko oglądali, ale byli uczestnikami odtwarzanych wydarz eń. - W Wielki Piątek żołnierze w otoczeniu pątników prowadzili Chrystusa od Kajfasza do Piłata i Heroda. U Piłata już w tym roku dokonano poszerzenia sceny przez dialog Piłata z Chrystusem poprzedzający Dekret. Po wyroku Chrystus podejmował krzyż i w otoczeniu żołnierzy niósł go na górę Ukrzyżowania. W czasie drogi krzyżowej wystąpiła Matka Boża, Cyrenejczyk, Weronika, Płaczące Niewiasty - wszystkie postacie w scenach niemych.

Innowacja i historyczne, barwne postacie zrobiły wrażenie . Już w następnym roku podwoiła się liczba pątników Wielkiego Tygodnia. Zgłaszano postulaty, by wprowadzić jeszcze inne postacie, które występują w relacji ewangelicznej i by one przemówiły. Odtąd z każdym następnym rokiem rozszerzała się liczba osób biorących bezpośredni udział w przedstawianym dramacie Chrystusa, dochodzą nowe teksty wygłaszane przez Chrystusa, apostołów, kapłanów i faryzeuszów, Piłata i Heroda. Tradycyjne ramy nabożeństwa, wypełniają się; bezbarwny i prawie nudny dawniej pochód od stacji do stacji staje się atrakcyjny, budzi zainteresowanie, obrazy i słowa utrwalają się w pamięci. Uczestnicy, a przybywa ich z każdym rokiem więcej, są wciągnięci w rozgrywającą się akcje, przeżywają ją niezwykle głęboko. Opowiadają później o tym, co widzieli i słyszeli, zaciekawiają innych. Obserwacja potwierdziła realność tego, co kiedyś było tylko marzeniem; ta odnowiona i rozszerzona forma kalwaryjskiego nabożeństwa pasyjnego trafiła do dzisiejszych ludzi, starszego i młodszego pokolenia. "Ilustrowana Biblia ubogich" spełnia swoją rolę. Zachęciło to autora i reżysera w jednej osobie do opracowania dalszych scen. Zgłaszają się coraz to nowi chętni do podejmowania zleconych funkcji w obrzędzie; sprawdzeni doskonalą się wykonując przez dłuższy czas swoją rolę. Jan Czaja odtwarzał rolę Chrystusa przez dwanaście lat, Marta Ptok role Matki Boskiej przez lat dwadzieścia pięć, niektórzy z apostołów i żołnierzy jeszcze dłużej. Rozbudowa i poszukiwanie ostatniej formy "Misterium kalwaryjskiego ", bo tak jest teraz nazywane, trwało do r. 1965.

Jest dziś faktem nie kwestionowanym, że ta odnowiona forma pasyjnych obchodów kalwaryjskich znalazła szeroki e przyjęcie u pątników przybywających tu teraz z terenu całej Polski, a nawet z innych krajów. Ich liczba sięgająca niekiedy stu tysięcy potwierdza to najwyraźniej. Spotkała się ona z zainteresowaniem i tych, których trudno nazwać zwykłymi pątnikami. Znakomity film dokumentalny " Pamiątka z Kalwarii " Jerzego Hoffman na i Edwarda Skórzewskiego, nakręcony w r.1958 i nagrodzony na festiwalu filmów w Moskwie, Oberhausen i Florencji przyczynił się do rozgłosu tego misterium poza granicami kraju. W roku 1972 Jacek Stwora za słuchowisko radiowe "Pasja czyli Misterium Męki Pańskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej" otrzymał nagrodę pięciu kontynentów. W fotografii uwiecznił je fotoreporter krakowski Adam Bujak i opublikował w albumie "Kalwaryjskie Misterium ". Napisano też o nim kilka prac magisterskich. Jest to chyba wdzięczny i interesujący temat. Dlatego też każdego roku telewizje różnych krajów dokonują zdjęć, a dziennikarze informują o nim czytelników swoich pism. Można z całym przekonaniem stwierdzić, że jest to skuteczna forma głoszenia orędzia Chrystusowego dzisiejszemu człowiekowi, a zwłaszcza J ego ogromnej miłości, której dowodem było podjęcie męki Krzyża i oddania za nas życia na Golgocie.

Również pierwotnie skromna procesja Pogrzebu i Chwały Matki Bożej w święto Wniebowzięcia urosła do imponujących rozmiarów. Już od lat trzydziestych XVII w. Brała w niej udział kapela i oddział wojska. Od połowy tego wieku urządzano już dwie procesje: Pogrzebu w dniu 13 sierpnia - od Domku do Grobu MB, i Wniebowzięcia w dniu 15 sierpnia - od Grobu MB do kościoła klasztornego. Michał Zebrzydowski w swym testamencie zobowiązał spadkobierców do pokrywania kosztów urządzenia tych procesji, a wdowa po nim Marianna Zebrzydowska zapisała klasztorowi w r. 1671 znaczny fundusz na ten cel. Prócz oprawy zewnętrznej jak udział wojska, kapele, pochodnie, salwy armatnie, wprowadzono wystawne nabożeństwo i kazania przy siedmiu stacjach. Po pierwszym zaborze znikło wojsko i salwy armatnie, ale zaczęły występować asysty dziewcząt z różnych miejscowości, z których pierwsze miejsce i znaczne przywileje posiada do dziś Asysta Cieszyńska, datująca się od r. 1740. W w. XX obok dziewcząt na procesjach pojawiają się grupy młodzież y męskiej, a po roku 1946 grupy regionalne w swoich rodzimych strojach. W tym czasie wzrosła również znacznie liczba uczestniczących kapel. Po drugiej wojnie światowej, uwzględniając bardziej potrzeby duchowe wiernych, zmieniono również program: zamiast nabożeństw łacińskich wprowadzono polskie nieszpory, najczęściej z udziałem biskupów krakowskich, a procesje Wniebowzięcia kończy uroczysta suma pontyfikalna jako punkt najważniejszy odpustu. Powstało również inscenizowane misterium Zaśnięcia Matki Bożej odtwarzane przy pierwszej i ostatniej stacji Pogrzebu, ułożone prze z O. Augustyna Chadama. Przyczyniło się to do zwiększenia popularności tych obrzędów i wzrostu napływu wiernych.

Ważnym w skutkach było umieszczenie w Kalwarii w r. 1939 zakonnego Seminarium Duchownego. Wzrost liczby zakonników, a zwłaszcza kapłanów (w okresie międzywojennym przebywało w Kalwarii pięciu kapłanów, obecnie dwudziestu), przyczyniło się do ożywienia działalności duszpasterskiej w klasztorze i okolicy. Od r. 1957 mieści się tu również Niższe Seminarium kształcące chłopców w zakresie szkoły średniej.

Tak więc Kalwaria dzisiejsza to nie tylko zespół zabytkowych budowli sakralnych. Kalwaria to zawsze żywe tradycyjne obchody dróżkowe, to imponujące procesje odpustowe i misteria pasyjne. Mimo swojej czterysta lat liczącej historii spełnia ona swą doniosłą rolę. Napływ pielgrzymów tak w czasie odpustów jak i poza nimi świadczy o jej atrakcyjności . Jest ona również wymarzonym miejscem do samotnej modlitwy tak starszych jak i dla grup młodzieżowych i różańcowych. Zasadniczą formą modlitwy są nabożeństwa dróżkowe odprawiane indywidualnie, w małych grupach lub z tradycyjnymi rozważaniami i śpiewami prowadzonymi najczęściej przez świeckich przewodników.

Kalwaria okazała się również doskonałym miejscem spotkań kapłanów, mężczyzn, niewiast , młodzieży archidiecezji krakowskiej. Prawie centralne położenie, łatwy dojazd koleją i autobusami, możliwość urządzania różnorakich nabożeństw, a przede wszystkim atmosfera tego miejsca nasycona modlitwą czterech wieków, stwarza wielką szansę dla działań duszpasterskich. Przed stu laty wybrał Kalwarię biskup Albin Dunajewski, gdy po latach rozbicia chciał zjednoczyć swoją diecezję poprzez koronację Obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej. Obok katedry wawelskiej i Grobu świętego Stanisława Sanktuarium Kalwaryjskie jest ciągle wiązką jedności Kościoła krakowskiego I nie tylko Kościoła krakowskiego. Od wieków gromadziło ono na swych Drogach Męki Pańskiej lud dawniej, rozległej diecezji krakowskiej i sąsiadującego Śląska. I teraz, obok bliskich gromadzi stale wiernych młodych diecezji: tarnowskiej, kieleckiej, katowickiej, częstochowskiej, sandomierskiej, a nawet lubelskiej, diecezji wyrosłych z czcigodnej diecezji krakowskiej. W ten sposób pozostaje symbolem i znakiem jedności historycznej tych kościołów. Jakże miłym i budującym dla wszystkich byłby udział wszystkich ich Pasterzy przewodniczących wspólnym modlitwą u stóp Matki Bożej Wniebowziętej.

Kalwaria jest wreszcie miejscem, do którego można się szczerze przywiązać, do którego się przychodzi, gdy tylko czas pozwoli albo przymusza potrzeba. Byli przez wieki i są do dziś ludzie, którzy od młodości do sędziwej starości nie opuścili żadnego odpustu, nie stracili roku bez nabożeństwa kalwaryjskiego. Uważają to sobie za wielkie szczęście i wdzięcznością dziękują za to Bogu i Matce Najświętszej obchodzą swe dziesiątki lat liczące jubileusze łączności z Kalwarią.

Do historii Kalwarii wpisał się na trwałe pielgrzym, któremu na imię było Karol Wojtyła, obecnie Papież Jan Paweł II. O swym przywiązaniu i pożytkach duchowych, jakie je wyniósł z Kalwarii, mówił niejednokrotnie. Najpełniej wypowiedział się o tym w dniu 7 czerwca 1979 r. gdy już jako Papież nawiedził Kalwarię. Oto Jego słowa wypowiedziane wówczas:

"Nie wiem po prostu jak dziękować Bożej opaczności za to, że dane mi jest jeszcze raz nawiedzić to miejsce. Kalwaria Zebrzydowska: Sanktuarium Matki Bożej i Dróżki. Nawiedzałem je wiele razy, począwszy od moich lat chłopięcych i młodzieńczych. Nawiedzałem je jako kapłan. Szczególnie często nawiedzałem sanktuarium kalwaryjskie jako arcybiskup krakowski i kardynał. Przybywaliśmy tu wiele razy z kapłanami, ... Czasem pełne Prezbiterium Kościoła krakowskiego, zwłaszcza w momentach ważnych... Przybywaliśmy też w dorocznej pielgrzymce sierpniowej... Sercem śpieszyłem tutaj na te zwłaszcza główne uroczystości: Pogrzebu Matki Bożej i Wniebowzięcia... Przybywaliśmy tu także w pielgrzymkach stanowych na wiosnę i w jesieni.

Jednakże najczęściej przybywałem tutaj sam.. i wędrowałem po dróżkach Pana Jezusa i Jego Matki, Rozpamiętywałem Ich najświętsze tajemnice. To jest zupełnie przedziwna rzecz - te dróżki.. A oprócz tego polecałem Panu Jezusowi przez Maryję sprawy szczególnie trudne i sprawy szczególnie odpowiedzialne w całym moim posługiwaniu biskupim, potem kardynalskim. Widziałem, że coraz częściej muszę przychodzić, bo po pierwsze, spraw tych było coraz więcej po drugie - dziwna rzecz- zwykle rozwiązywały się po takim moim nawiedzaniu na Dróżkach. Mogę wam dzisiaj powiedzieć, moi Drodzy, że prawie żadna z tych spraw, które czasem niepokoją serce biskupa.. nie dojrzała inaczej, jak tutaj, przez domodlenie jej w obliczu Wielkiej Tajemnicy wiary, jaką Kalwaria kryje w sobie. Jest to tajemnica, którą wy dobrze znacie: wy, Ojcowie i Bracia Bernardyni, stróżowie tego sanktuarium, i wy, tutejsi mieszkańcy parafianie i sąsiedzi - ja też się do nich zaliczam od miłości, bo Wadowice niedaleko od Kalwarii - i wreszcie wy, rozliczni pielgrzymi którzy tutaj przebywacie w różnych grupach z całej Polski... Kalwaria ma w sobie coś takiego, że człowieka wciąga. Co się do tego przyczynia ? Może i to naturalne piękno krajobrazu, który stąd się roztacza u progu polskich Beskidów... Nade wszystko jednakże to co tutaj człowieka stale przyciąga na nowo, to właśnie owa tajemnica zjednoczenia Matki z Synem i syna z Matką. Tajemnica tego opowiedziana jest plastycznie i szczodrze poprzez wszystkie kaplice i kościółki, które rozłożyły się wokół centralnej bazyliki. Jeżeli tak się jeszcze nie nazywa, to niech się już teraz tak nazywa. Nadaję bowiem temu wspaniałemu sanktuarium tytuł Bazyliki Mniejszej. Wiemy, że w tej bazylice króluje obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej, ukoronowany 15 sierpnia 1887 r. przez kardynała Albina Dunajewskiego, biskupa krakowskiego, koronami papieża Leona XIII. Zbliża się więc setna rocznica tej koronacji i na pewno będziecie się do tego stulecia serdecznie przygotowywać. Niech to przygotowanie będzie przeżywane przez was głęboko i niech w was - co jest celem Kalwarii - jeszcze bardziej przybliży do tajemnicy Matki i Syna, tak mocno przeżywanych i rozważanych na tym świętym miejscu. Tajemnica zjednoczenia Matki z Synem i Syna z Matką na Dróżkach Męki Pańskiej, a potem na szlaku jej pogrzebu od kaplicy Zaśnięcia do Grobu Matki Bożej. A wreszcie: tajemnica zjednoczenia w chwale na dróżkach Wniebowzięcia i Ukoronowania. Wszystko to, rozłożone w przestrzeni i czasie, wśród tych gór i wzgórz, omodlone przez tyle serc, przez tyle pokoleń, stanowi szczególny rezerwuar, żywy skarbiec wiary, nadziei i miłości Ludu Bożego tej ziemi. Zawsze, kiedy tu przychodziłem, miałem świadomość, że zanurzam się w tym właśnie rezerwuarze wiary, nadziei i miłości, które naniosły na te wzgórza, na to sanktuarium, całe pokolenia Ludu Bożego, z którego pochodzę i że ja z tego skarbca czerpię. Nawet niewiele dając od siebie - czerpię... I zawsze też miałem tą świadomość, że owe tajemnice Jezusa i Maryi, które tu rozważamy, modląc się za żywych lub zmarłych, są istotnie nie zgłębione. Stale do nich powracamy i z każdym razem nie mamy dość. Zapraszają nas one, aby tu wrócić na nowo - i na nowo się w nich zagłębić. W tych tajemnicach wyrażone jest zarazem wszystko, co składa się na nasze ludzkie, ziemskie pielgrzymowanie, na "dróżki" dnia powszedniego. Co za wspaniała zresztą nazwa - " dróżki", trudno znaleźć w innych językach jakiekolwiek słowo, które by temu odpowiadało... Wszystko to, co składa się na te dróżki ludzkiego dnia powszedniego, zostało przejęte przez Syna Bożego i za pośrednictwem Jego Matki jest człowiekowi wciąż oddawana na nowo: wychodzi z życia i wraca do życia ludzkiego. Ale oddawane jest już w nowej postaci, jest prześwietlone nowym światłem, bez którego życie ludzkie nie ma sensu...

Oto jest owoc mojego wieloletniego pielgrzymowania po tych dróżkach, Owoc - którym się z wami dzielę. Ale jeśli do czego pragnę was zachęcić i zapalić, to abyście nie przestawali nawiedzać tego sanktuarium. Więcej jeszcze - chcę wam powiedzieć wszystkim, a zwłaszcza młodym .Ja zawsze podziwiałem te tradycyjne modlitwy, które na dróżkach kalwaryjskich odmawiali ze swoimi kompaniami przewodnicy świeccy . Myślałem sobie, że to jest jakiś szczególny prototyp apostolstwa świeckich. Wiem, ze to przewodniczenie grupom pielgrzymim, tak zwanym kompanią idącym na Kalwarię, czasem przechodziło w jednym rodzie z dziada na ojca, z ojca na syna, z syna na wnuka, tak od całych pokoleń ten ród łączy się z przewodnictwem na Kalwarię. Podobno mój pradziadek i dziadek rodem z Czańca był takim właśnie przewodnikiem kalwaryjskim.

Więc oczywiście można i trzeba trzymać się tych formuł... można i trzeba żyć tymi modlitwami. Ale można także i bez słów się modlić - bo wszystko to samo przemawia i staje się w nas modlitwą. Ja najczęściej właśnie tak te dróżki nawiedzałem. Niech z tego miejsca do wszystkich, którzy mnie słuchają tutaj albo gdziekolwiek, przemówi proste i zasadnicze papieskie wezwanie do modlitwy. A jest to wezwanie najważniejsze. Najistotniejsze orędzie!

Niech Sanktuarium Kalwaryjskie nadal skupia pielgrzymów, niech służy archidiecezji krakowskiej i całemu temu rejonowi, który tradycyjnie ściąga tutaj z zachodu i wschodu, z południa i północy, niech służy całemu Kościołowi w Polsce. Niech tutaj dokonuje się wielkie dzieło odnowy duchowej mężczyzn i kobiet, młodzieży męskiej i młodzieży żeńskiej, służby liturgicznej ołtarza - wszystkich.

Wszystkich też którzy tutaj przebywać będą, proszę, by modlili za jednego z kalwaryjskich pielgrzymów, którego Chrystus wezwał tymi samymi słowami co Szymona Piotra. Wezwał go poniekąd z tych wzgórz i powiedział: "Paś baranki moje, paś owce moje" (J 21, 15-16). I oto proszę, proszę, abyście się za mnie tu modlili, za życia mojego i po śmierci. Amen".

Do tych serdecznych słów dodał jeszcze przy pożegnaniu:

"Dary przyjmuje wdzięcznym sercem zarówno podobiznę Matki Bożej Kalwaryjskiej, z którą jestem zżyty od dziecka, jak też obraz przedstawiający panoramę Kalwarii, która jest szczególnie piękna... Te drzewa są tak bardzo piękne. Niech Bóg broni, żeby miały te drzewa kiedyś zginąć. Wy dobrze wiecie, że jestem człowiek górski i znam różne stoki, ale chyba ze wszystkich stoków w całych polskich Beskidach jest stok najświętszy, który prowadzi na górę Ukrzyżowania. Jeśli chodzi o obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej, zresztą to samo można powiedzieć i o Częstochowskiej , to szczególnie ujmująca jest dyskrecja, z jaką Matka Boska mieszka w swoim Sanktuarium. Właśnie to, że mieszka w takiej bocznej kaplicy, to jest nawet niewygodne. Trzeba przyznać i ja nieraz odczuwałem tę niewygodę, zwłaszcza kiedy byłem młodszy i musiałem się pchać, żeby dostać się do kaplicy. Potem jednak już byłem starszy, już byłem księdzem, a zwłaszcza biskupem, to już mnie samego wpychali. Więc z punktu organizacyjnego nie jest wygodnie, ale samo w sobie jest urzekające. Właśnie to zamieszkanie Matki Bożej w bocznej kaplicy, takie dyskretne. I chyba nigdzie indziej w całym kościele ten obraz by nie przemawiał tak, jak przemawia właśnie tam, nieraz się nad tym zastanawiałem. Pomyślałem sobie - jest w tym geniusz głębszy aniżeli różne nasze pomysły organizacyjne mogłyby wymyśleć, może nawet byśmy popsuli, gdybyśmy ten obraz stamtąd zabrali..."

O apartamencie AtrakcjePolozenie budynku CennikDojazdKontakt